Ewa i Alek
  Tonga - Tongatapu i Vava'u
 


Tonga





 
Tongatapu

Doplywamy do jednej z wysp Tonga, na ktorej znajduje sie stolica tego kraju



I az sie wierzyc nie chce, ze wyspa potrafi byc taka plaska



Gdzies tam wsrod drzew wypatrzec mozna co wyzsze budynki miasteczka


A po opuszczeniu statku



Swoje pierwsze kroki skierowalismy prosto pod zamek krolewski



Ktory niestety ogladnac moglismy tylko z zewnatrz i to jedynie zza plotu



Kolejny przystanek to potezna katedra stanowiaca chyba najwieksza budowle w calym krolestwie



A to juz uliczka stolicy i chyba jeden z jej najbardziej centralnych punktow



Natomiast najwieksza naturalna atrakcja wyspy okazaly sie tzw. "blow holes"



Ktorymi przy wiekszej fali, woda tryskala na kilka metrow w gore



Byla tez i egzotyczna plaza



Niestety nie nalezala ona do najladniejszych



Nie dosc bowiem ze pelna byla gnijacych na piasku wodorostow, to jeszcze   przybrzezna rafa bez milosierdzia klula w nogi



Dlatego zamiast kapieli pobrodzilismy sobie tylko troche po wodzie



I poprobowalismy swoich sil w grze w siatkowke orzechem kokosowym



No i trzeba bylo sie zbierac do odjazu



A dzien pozegnalismy juz na pelnym morzu, pieknym zachodem slonca

 
Vava'u

Nastepnego poranka zawitalismy na kolejna wyspe



Tym razem polozona nad gleboka zatoka morska



Na ktora rozposcieral sie piekny widok



Spod dostojnej katedry krolujacej nad miasteczkiem



A jego drugi atrakcyjny obiekt stanowily orginalne budynki bankowe



Po zobaczeniu tych glownych atrakcji ruszylismy na spacer po miescie



Spotykajac takie sielskie widoki



Im bardziej w gore tym panorama stawala sie ciekawsza zarowno w strone zatok



Jak i plynacej po drugiej stronie rzeki



A celem naszym byl najwyzszy szczyt Mt. Talau o wysokosci 131 metrow



Niby to niezbyt wysoko, ale w takich warunkach jego zdobycie wcale nie bylo latwe



I jedynie dzieki linom zdolalismy sie wspiac na sama gore



Nasze trudy i zniszczone buty wynagrodzil wspanialy widok



Na otaczajace nas okolice



A tam gdzies w dole czekal na nas statek



Zaladowalismy sie wiec na male lodki, ktore nas do niego dowiozly



I juz w pelnym luksusie



Moglismy podziwiac przesuwajace sie krajobrazy

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzającytutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=