Ewa i Alek
  Fiji - Port Denarau i Nadi
 


Fiji



O tym, ze niebo nad Fiji potrafi miec tak niesamowity koloryt



Przekonalismy sie naocznie kolejnego poranka



Kiedy to jeszcze przed switem sciagnelismy na poklad



Aby podziwiac kolejny wschod slonca



Niestety jednak to wspaniale zjawisko trwalo dosc krotko i w momencie, gdy zakotwiczylismy niedalego naszego nastepnego miejsca postoju, wszystkie te piekne barwy poznikaly


Port Denarau

Nasze male lodki dowiozly nas na przystan w Port Denarau



Nowoczesnej miejscowosci powstalej specjalnie jako centrum turystyczne



Skladajacej sie glownie ze sklepow i restauracji



Oraz paru innych obiektow sluzacych wylacznie turystom



Stamtad odjezdzaly autobusy i inne duzo bardziej egzotyczne pojazdy rozwazace ich do luksusowych osrodkow wypoczynkowych



Postanowilismy i my z tego skorzystac i wybralismy sie na mala inspekcje



Trafilismy do kilku hoteli o rzeczywiscie wspanialym standarcie



Ktorych najpiekniejsza wizytowka



Byly przepiekne baseny



Niestety sama plaza wcale nas nie zachwycila, wiec zrezygnowalismy z kapieli i ruszylismy dalej


Nadi

Naszym celem bylo troche dalej polozone fijijskie miasteczko Nadi



Ktorego glowna atrakcja byla wspaniala swiatynia hinduska



Bajecznie kolorowa



I wycackana do najdrobniejszego szczegolu



Chcielismy wstapic do srodka, aby ja blizej ogladnac



Niestety jednak nie zostalismy tam wpuszczeni



Zamiast tego spedzilismy wiec troche czasu na tamtejszym bazarze



Rowniez bardzo malowniczym



I przeszlismy sie glowna ulica



Gdzie Alek wypatrzyl sklep z tutejszym tradycyjnym trunkiem zwanym 'kava', ktory mielismy okazje sprobowac w Savu Savu



Nasze europejskie smaki zawiodly nas jednak z powrotem do Port Denarau, gdzie pod czujnym okiem fijijanskiej policji moglismy calkiem spokojnie ugasic pragnienie bardziej cywilizowanym napojem



Przy okazji moglismy rowniez nacieszyc oczy pieknym widokiem na rozlegla zatoke morska



Oraz luksusowe jachty przycumowane do brzegu



A do przystani co chwile podplywaly nasze tendry (lodki do przewozenia na statek)



Co jednak wcale nie uszczuplilo tworzacej sie kolejki



I dopiero ten wspanialy katamaran udostepniony nam przez tutejsza firme wycieczkowa



Byl w stanie pomiescic nas wszystkich na swoim pokladzie,



A zeby szczescie nasze bylo jeszcze wieksze to w momencie odbijania zachodzace slonce wymalowalo na niebie kolejny wielobarwny obrazek

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 22 odwiedzającytutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=