Ewa i Alek
  Jordan - Karak, Dead Sea & Madaba
 


Jordan


Karak

To miasto slynne z ruin sredniowiecznego zamku Krzyzowcow



Przycupniete jest na szczycie gory



A jego najbardziej niedostepna czesc zajmuje ogromna cytadela



Dominujaca nad cala okolica



Do dzis zamek przytlacza swoja potega



A jego grube mury



I solidna konstrukcja



Swiadcza o obronnym przeznaczeniu



  Mimo jednak swojej burzliwej przeszlosci i podeszlego wieku



Zachowal sie w nienajgorszym stanie



Z wieloma nienaruszonymi pomieszczeniami



I podziemnymi tunelami



Jedynie z kaplicy pozostalo niewiele



Za to widok stamtad az po Morze Martwe, ktore gdzies tam rysuje sie na horyzoncie i jest nastepnym etapem naszej podrozy


Dead Sea
 
A to juz luksusowy osrodek wypoczynkowy nad Morzem Martwym



W ktorym zatrzymalismy sie na kilka godzin



Zeby sprawdzic pewne pogloski dotyczace tego najbardziej na swiecie zasolonego jeziora, a lezacego 423 m ponizej poziomu morza



Chyba dzieki temu mimo zimowej pory, bylo wystarczajaco cieplo, aby zazyc relaksujacej kapieli



Aby zadosc uczynic tradycji, najpierw Alek spokojnie studiowal mape



Potem mnie sie tez to udalo



A na koniec, lagodnie unoszeni przez wode, oddalismy sie razem blogiemu relaksowi, ale uwazajac aby nas za daleko nie zdryftowalo, bo mozna sie bylo niechcaco wystawic na cel obydwu przyjacielskim sasiadom usadowionym po obu stronach jeziora



Niestety jednak co dobre to szybko sie konczy i czas nas zaczal gonic, wiec wkrotce znowu ruszylismy w pustynie, ktora otaczala ten cud natury swiata tego


Madaba

Kolejny punkt programu to miasto slynne z przepieknych mozajek



A najwspanialsza z nich stanowila mozaikowa mapa z szostego wieku, znajdujaca sie wewnatrz kosciola Swietego Jerzego



A to jej maly wycinek przedstawiajac Jerozolime


Mount Nebo

Rownie historyczna jest pobliska gora, z ktorej Mojzesz po raz pierwszy ogladal Ziemie Obiecana



Teraz prowadzi na nia wybrukowana droga



W polowie ktorej wyrosl wspanialy pomnik Mojzesza



Upamietniajacy jubileusz uplyniecia 2000 lat naszej ery



To wielkie kolo tez mialo cos symbolizowac, ale juz nie pamietam co



A to juz pamiatkowe zdjecie z naszym Papiezem podziwiajacym ta Ziemie Obiecana wlasnie podczas uroczystosci jubileuszowych



Choc tak szczerze mowiac to oprocz pustynnych krajobrazow, wcale nie ma tam nic do podziwiania



Jedynie mala tablica wskazuje, ze jednak cos tam za tymi skalami jest i to wcale nie tak daleko



A na podlodze wewnatrz remontowanego kosciola, znowu mozna znalezc historyczne mozajki



Czesc z nich jest takze na wyposazeniu malego muzeum



A tu juz znowu pedzimy dalej naszym malym busikiem.
 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 18 odwiedzającytutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=